Zamiast wstępu

Strona powstała z chęci podzielenia się doświadczeniami w kwestii budownictwa w technologii strawbale. Dom takowy budujemy, ekspertami nie jesteśmy, uczymy się na błędach nie tylko swoich.

Wszystkich chętnych, którzy chcą obejrzeć na własne oczy jak dom powstaje, albo są chętni aby pomóc nam w budowie zapraszamy do odwiedzenia nas.

środa, 12 września 2007

Deszczowe kłopoty i co z tego wynika

Spora przerwa od ostatniego wpisu, ale okoliczności przyrody spowodowały małe zamieszanie a co za tym idzie nie było czasu na publikację zdjęć.

Jak wiadomo, po pięknym lecie, które "szczególnie w naszym regionie" zrobiło swoje, nadeszła pora deszczowa, która, "szczególnie w naszym regionie" zrobiła swoje. Tydzień nurkowania w deszczu, z małymi tylko przerwami na nabranie powietrza.

Kłopot i podstawowy problem jaki się objawił to brak dachu a dokładnie docelowego poszycia. Był tylko zafoliowany, a na taki deszcz jaki nam się objawił to dużo za mało. W kilku miejscach zaczęło przeciekać, a że kostka słomiana wody nie lubi przekonywać nie trzeba. Trwała mała (albo duża jak kto woli) walka z cieknącym dachem, zakończona w pewnym stopniu położeniem na niego dodatkowych plandek. Na czas deszczu nastąpiła przerwa w układaniu kostek słomianych, także dlatego, że w okropnym deszczu nie dało się dowieść nowej partii materiału.

fot. Plandeki kładzione w strugach deszczu
dla uratowania sytuacji.

fot. Oczywiście plac zamienił się w wannę kąpieli błotnych.

Teraz pogodę mamy znośną, więc ruszyło układanie dachu. Wygląda całkiem miło. Mamy nadzieję, że przed kolejną falą deszczową całość będzie położona i, że (pukpuk) nie będzie przeciekał.


fot. Wciągnie arkuszy na dach.

W międzyczasie do góry pnie się piękna ścianka z cegły. Oczywiście uroda to rzecz względna i zapewne niektórzy wolą cegłę klinkierową, ale wg mnie ta pstrokata cegła ma swój urok.



fot. Oczywiście ściana nie będzie tynkowana.


A w jeszcze innym międzyczasie w ramach powały pojawiły się płyty OSB. Czyli mamy bezpieczniej - trudniej spaść, przestronniej i.. ciemniej na dole.




2 komentarze:

Noaidi pisze...

Ta ciegiełka jest piękna. Jednobarwny klinkier jest martwy. U was murek będzie się mienił a przez to i żył !:)

Smuci mnie tylko dla blachodachówka udająca ułożoną dachówke. No ale moze to tylko moje odczucie.

Oby jak najmniej deszczu.. życze wam samego słońca ! :) I oczywiscie wciaz trzymam kciuki :)

Stefan Cugowski pisze...

Ta blachodachówka udaje blachodachówkę a nie dachówkę :) W przyszłości będzie coś naturalnego, ale póki co koszty trzeba ciąć... wizualnie jest całkiem miło.

Pozdrawiam